23 września miałem okazję uczestniczyć w Senacie RP w spotkaniu poświęconym programowi „Pierwszy Ratownik”. To była jedna z tych wizyt, po których człowiek wraca z poczuciem, że rozmawiano o czymś naprawdę ważnym – o ludzkim życiu i o tym, co możemy zrobić, zanim na miejsce dotrą profesjonalne służby.
Spotkanie odbyło się z inicjatywy senatorów Waldemara Pawlaka i Agnieszki Gorgoń-Komor. Cieszę się, że mogłem uczestniczyć w nim razem z nimi, a także zobaczyć, jak wiele doświadczenia i wiedzy wnoszą do tej inicjatywy ratownicy z naszego regionu.
Szczególnie ważny był dla mnie udział Bartłomieja Sikory i Szymona Hury z Ratownictwa Medycznego w Żywcu, którzy na co dzień zajmują się również szkoleniami i symulacjami medycznymi. To właśnie takie osoby pokazują, że za ogólnopolskim programem stoją konkretni ludzie i konkretne doświadczenia.
I właśnie ten lokalny wymiar jest dla mnie najważniejszy.
Z perspektywy Członka Zarządu Powiatu Bielskiego patrzę na „Pierwszego Ratownika” nie tylko jak na ogólnopolski projekt, ale przede wszystkim jak na rozwiązanie, które może mieć znaczenie tu – w naszych gminach, miejscowościach, remizach OSP i lokalnych społecznościach.
W sytuacji zagrożenia życia często najbliżej poszkodowanego nie jest jeszcze karetka. Może być za to przeszkolony mieszkaniec, strażak, ratownik czy inna osoba, która wie, jak zareagować. Program wykorzystuje aplikację do powiadamiania przeszkolonych osób znajdujących się w pobliżu zdarzenia oraz pomaga wskazać dostępne AED.
Dla mnie to bardzo prosta idea: im więcej osób potrafi pomóc, tym bezpieczniejsza jest nasza lokalna społeczność.
Dziękuję za dzisiejsze spotkanie i możliwość rozmowy o tym, jak takie rozwiązania rozwijać również w naszym regionie.
Bezpieczeństwo mieszkańców zaczyna się lokalnie. I właśnie lokalnie możemy zrobić najwięcej.